Co myśl o Polsce? Myślę podobnie jak Ty, bo nie jestem z tym krajem (jeszcze mniej niż Ty) związany wspólnotą krwi. Ale na Erde (ohne Blut) jest moja, jak zaraza albo choroba weneryczna i żebym nie wiem jak podskakiwał nie wyzwolę się od tego.
Zbigniew Herbert w liście do Czesława Miłosza Paryż 28.09.1967 z książki Zbigniew Herbert Czesław Miłosz "Korespondencja" Zeszyty Literackie 2006
Podobno Kazik Staszewski powiedział, że Lech Kaczyński nie zginął ze szpadlem w ogródku i zasługuje na pomnik w Warszawie. Hmmm a pozostałe ofiary katastrofy smoleńskiej nie zasługują bo zginęli ze szpadlem w ogródku? W Nowym Jorku 11 września 2001 zginęło prawie 3000 ludzi i pomnik oddali odsłonili dopiero po 10 latach, a w Polsce chcieliby w tym samym roku, a najlepiej w tym samym miesiącu czyli w kwietniu 2010.
skomentuj (0)Napiszę sobie teraz bo jeszcze parę dni i zapomnę. Mianowicie będąc przez tydzień w Warszawie prócz zwiedzenia kilku interesujących miejsc spotkaliśmy się również z Justyną Steczkowską (o której Irena Santor przed kilku laty powiedziała - "nie zgubmy tej perły"). A 6 sierpnia ktoś tak samo dla mnie ważny jeśli chodzi o muzykę - spotkanie z NOVIKĄ Ważne spotkania, więc warto zapamiętać daty!
skomentuj (0)Larsie von Trier gdybym wiedział gdzie mieszkasz to bym odesłał Ci Twoje filmy i książke. Już nigdy więcej nie obejrze żadnego Twojego filmu!
skomentuj (0)Pare dni temu skończyłem trzydzieści parę lat. Tak szybko to zleciało, a jeszcze dobrze pamiętam czasy kiedy miałem 15 lat. Zdaje się jakby to było parę dni temu, a to już tylę lat. Wtedy czas jakoś wolniej leciał, a teraz galopuje i ucieka.
skomentuj (0)
Kilka dni temu zaczepił mnie mały chłopiec najwyżej z pierwszej klasy no może z drugiej. Spytał czy nie ubrudził się na plecach na kurtce na co ja odpowiedziałem, że nie, że troszeczke. Chłopczyk grzecznie podziękował i życzył mi miłego dnia. Normalnie szczęka opadła.
Minęło jeszcze kilka dni. Chodnikiem szła grupka dzieci chłopców, a za nią leciał mały chłopczyk i darł się...poczekajcie na mnie hu.. je... Szczęka opadła jeszcze niżej.
Dialog na tym polega, że nie tylko się mówi, ale przede wszystkim na tym, że się umie słuchać. Żeby był dialog, trzeba dwóch rzeczy: najpierw uszu, a potem ust. Najpierw słuchamy, potem mówimy. Rozmawiamy z sobą - i w ten sposób wzajemnie się ubogacamy. Ubogacamy się poprzez myślenie. Myślę, że u nas w Polsce jeszcze trochę wody upłynie, zanim nauczymy się wspólnie myśleć. Zanim nauczymy się z sobą rozmawiać, zanim oduczymy się w dyskusjach siebie obrażać, siebie poniżać. Trzeba jeszcze trochę przeżyć, żeby umieć rozmawiać w duchy prawdy i szacunku dla drugiego człowieka. W dzień dzisiejszy, dzień świętego Szczepana, powinniśmy się szczególnie tego szacunku uczyć dla tych, którzy mają inne niż naszę poglądy. Choćby się nam te poglądy nie podobały, musimy mieć szacunek dla człowieka. A jeśli chcemy te poglądy naprostować, musimy się uczyć trafić do człowieka poprzez rozum, poprzez serce.
Powyższy fragment pochodzi z kazania księdza Józefa Tischnera wygłoszonego w starosądeckim klasztorze Sióstr Klarysek na Święto świętego Szczepana, 26 grudnia 1991r. Zamieszczonego w książce "Wiara ze słuchania" (Wydawnictwo Znak - Kraków 2009).
Drogi Księże Józefie kazanie to wygłosiłeś 19 lat temu. Ciebie już nie ma 10 lat wody też dużo upłynęło ale od tego czasu nic nie jest lepiej. Wydaje mi się, że jest nawet jeszcze gorzej niż dwadzieścia czy dziesięć lat temu i u nas w Polsce chyba i za sto lat chyba się nie dogadamy. Bardzo Cię brakuje teraz w Polsce..
Kiedy dziś czytałem ten fragment to odrazu pomyślałem, że to jak ulał pasuje do obecnych czasów, że pasuje jak ulał do teraźniejszości. Czy może właśnie nie pasuje..
Wspominałem dziś jak to było na spływach kajakowych gdzieś tak w połowie lat 90-tych. Gdzieś między Ostródą, a Iławą. To siedzenie przy ognisku prawie do bladego świtu bo nie chciało się odejść od ognia bo tak fajnie się gadało. Ale i tak budziłem się gdzieś około wschodu słońca rozpalić...zapomniałem jak to się nazywało to coś na czym gotowaliśmy wode.. i poranne wręcz bardzo poranne picie kawy życia. Zwykle dołączało jeszcze dwóch kumpli. Nie ograniczało się to do picia kawy bo w związku z tym, że wszyscy spali robiliśmy też manko w konserwach. Samo pływanie też było super. I to nie były taki jakiś spływ co to bagaże woził samochód ciężarowy - wszystko woziliśmy ze sobą w kajakach i bywało naprawde ciężko i trudno ale to były jedne z najfajniejszych chwil w moim życiu niesamowita atmosfera. Pozostały wspomnienia i pare zdjęć...
skomentuj (1)Ostatnio rozmawiałem chwile z Ewą Chotomską córką Wandy Chotomskiej znanej dziecięcej pisarki. Natomiast Ewa Chotomska jest najbardziej znana ze swoich programów dla dzieci, a najbardziej z Tik-Taka oczywiście..Powiedziałem Jej, że wychowałem się na tik-taku, że do dziś chodzą mi po głowie piosenki z Jej programów...i, że szkoda, że teraz dzieciaki nie mają takich fajnych mądrych programów.
skomentuj (0)
Wielkie oburzenie chyba we wszystkich wiadomościach na to co mówili zwolennicy Komorowskiego czyli Bartoszewski (coś o zwierzętach futerkowych) i Wajda o wojnie domowej. Ale jakoś niespecjalnie się oburzali jak mówili zwolennicy Kaczyńskiego o krwi na rękach Tuska albo o tym, że katastrofa powinna się wydarzyć 7 kwietnia (kiedy do Katynia leciał Tusk) jakoś nie słyszałem, żeby ktoś z PISu się tłumaczył czy Kaczyński beształ swoich zwolenników.
A jakiś czas temu gdzieś na forum napisałem, że mam rozwiązanie gdzie może, mógł czy mogą przenieść ciała śp. Lecha i Marii Kaczyńskich. Mianowicie można przecież stworzyć krypte prezydencką w pałacu namiestnikowskim (czyli prezydenckim) napewno piwnic tam nie brakuje.